Tiramisu

MAŁE TIRAMISU

Bez kategorii

Ostatnio ciężko znaleźć mi czas na wszystko, a szczególnie na dodawanie nowych wpisów, dlatego uznałam, że czas zacząć działać. Czas już na pobudkę. A co może być lepszego niż kawa? Dzisiaj chciałam przedstawić Wam inną wersję tradycyjnego tiramisu. Oczywiście mniejsze nie znaczy gorsze, a co ważniejsze, tak jak mawiał Kubuś Puchatek „małe Conieco można przekąsić nawet jedenastej…”

♥♥♥

Tarta z rabarbarem

TARTA Z RABARBAREM

Tarty

Ostatnio w końcu zrobiłam porządek ze zdjęciami na swoim komputerze i co się okazało? Zapomniałam o tarcie z rabarbarem. Wiem, że już teraz nigdzie nie dostaniecie rabarbaru, ale po prostu nie mogę nie podzielić się z Wami tym przepisem. Mam nadzieję, że w przyszłym roku, gdy powróci sezon na rabarbarem z chęcią go sobie przypomnicie. Ja z pewnością to zrobię…

♥ ♥ ♥

Tarta cytrynowa z bezą

TARTA CYTRYNOWA Z BEZĄ

Tarty

Od dawna marzyła mi się tarta z kremem cytrynowym, ale zawsze wybór padał na inne ciasto. Jednak zgodnie z powiedzeniem: „co się odwlecze, to nie uciecze” w końcu udało mi się je upiec. To ciasto może nie wszystkim przypaść do gustu ze względu na troszkę mocno wyczuwalny smak cytryny. Naprawdę mocno cytrynowy krem zostaje jednak złagodzony przez słodką bezę. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje…

♥ ♥ ♥

Fabryka lodów

FABRYKA LODÓW

Na mieście

FABRYKA LODÓW

lody, wafle, lemoniada i nie tylko

Jedną z moich ulubionych aktywności gastronomiczno-kulinarnych jest testowanie nowych smaków i nowych miejsc. Z Agnieszką robimy to już od dłuższego czasu, ale nigdy nie prezentowałyśmy naszych przemyśleń na forum ogólnym.

Niestety mieszkamy w dosyć zacofanym kulinarnie mieście – Szczecinie, dlatego każda informacja na temat ciekawego, smacznego i przyjaznego lokalu jest tu na wagę złota. Myślę, że taki zestawienie może się przydać nie tylko mieszkańcom, ale też osobom, które dopiero poznają te okolice.

Ciasto migdałowe

CIASTO MIGDAŁOWE

Tarty

Aktualnie mnóstwo uwagi poświęca się według mnie, nowej modzie, jaką jest dieta bezglutenowe. Praktycznie gdzie nie spojrzycie półki sklepowe uginają się od produktów z oznaczeniami „bez glutenu” czy „gluten free”. Ostatnio natknęłam się nawet, uwaga, na bezglutenowe wafelki do lodów. Czasami myślę, że świat oszalał. Wydaje mi się, że obecność glutenu w produktach stała się jakąś wpadką, faux pas, której należy unikać. Oczywiście nie twierdzę, że osoby z nietolerancją glutenu same decydują się na przejście na tę dietę. Mój eksperyment z tym ciastem wynikał z czegoś innego, bardziej prozaicznego. Nie miałam w domu ani grama mąki pszennej, pozostała mi za to resztka mąki migdałowej, która jak się niestety okazało, po uprzednim zważeniu, była jednak niewystarczająca. Na szczęście, w moim nieszczęściu, miałam jeszcze całe migdały. Spytacie, dlaczego w nieszczęściu? Ten, kto kiedykolwiek obierał migdały, ten wie co mam na myśli. Dla w niewtajemniczonych – bolały mnie całe palce. Ale cóż mogę powiedzieć na koniec? Efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania. Jestem tak zachwycona tym ciastem migdałowym, że wybaczam tym nieszczęsnym migdałom. Chrupiąca skórka i miękki środek zrekompensowały mi mój wcześniejszy ból. Co mogę Wam jeszcze powiedzieć? Świeżutkie, świeżuteńkie truskawki okazały się doskonałym uwieńczeniem mojego eksperymentu. Spróbujcie sami…

♥ ♥ ♥

Życie na petardzie

Życie na pełnej petardzie

przeczytane

Obie z Martą uwielbiamy czytać. Wieczory z książką w ręku to już nasza tradycja. Oczywiście jest to możliwe, gdy mamy troszkę więcej wolnego czasu, którego już zaczyna nam brakować, ale nie poddajemy się. Książka w ręku, do tego ciepła herbata, coś słodkiego i do dzieła. W tym dziale chciałyśmy podzielić się z Wami naszymi odczuciami po przeczytaniu kolejnej pozycji. Dlaczego w ogóle to robimy?  Może po prostu chcemy przekonać Was do poświęcenia odrobiny czasu, abyście przeczytali coś nowego.

Truskawki w koszyczku

WIELKI POWRÓT

Bez kategorii

Jak zwykle spóźnione. Ten wpis miał się pojawić dwa dni temu, na pożegnanie wakacji, tylko jak to zwykle bywa, kilka spraw się nawarstwiło i niestety nam się nie udało.  A co chciałyśmy w nim Wam przekazać? Tak jak sam tytuł wskazuje… wracamy. Po ponad 3 miesiącach przerwy zabieramy się do pracy. Skończył się czas odpoczynku, urlopu i leniuchowania. (No dobrze, może nie tak do końca, nadal mam nadzieję na kilka chwil spokoju). Przez ten czas kilka razy rozmawiałyśmy o przyszłości naszego bloga i w jednym się na pewno zgadzamy, już czas poświęcić mu zdecydowanie więcej czasu.

♥ ♥ ♥

bananowiec

BANANOWIEC

Bez kategorii

Bananowiec to ciasto, które uwielbiam, jego olbrzymim plusem jest prostota i szybkość wykonania. Kiedy tylko mam ochotę na coś słodkiego, to pierwsze ciasto, które przychodzi mi na myśl. Jedynym jego minusem jest to, że za szybko znika z talerza. Swoją ciemną barwę i swą słodkość tak naprawdę zawdzięcza tylko daktylom. Kiedyś zapomniałam dodać do ciasta cukru, a i tak wyszło przepyszne. Jedyny problem, który możecie spotkać na swojej drodze, by zajadać się tym bananowcem jest dostęp do dojrzałych bananów. U mnie czasami też jest z tym ciężko, jako że je uwielbiam i niekiedy muszę robić spore zapasy. Warto jednak czasem się poświęcić, odczekać chwilkę i cieszyć się tym doskonałym ciastem, idealnie pasującym do porannej kawy czy herbaty…

♥ ♥ ♥

drożdżówki z malinami i białą czekoladą

DROŻDŻÓWKI Z MALINAMI I BIAŁĄ CZEKOLADĄ

Drożdżowe

Drożdżówki z malinami i białą czekoladą to efekt mych wczorajszych działań. Weekend majowy mamy już za sobą, tym samym lato zbliża się do nas coraz to większymi krokami. Poza znacznie cieplejszymi dniami, wiąże się to oczywiście z lepszym dostępem do świeżych owoców. Jako że nie mogę się wręcz doczekać słodkich truskawek i wiśni, a także lekko kwaskowatych jeżyn, jagód i porzeczek, aby już dłużej nie czekać, postanowiłam wykorzystać dostępne już maliny. Pogoda w tym roku na majówkę dopisała, tym samym mogłam cieszyć się słońcem i tymi słodkościami w domowym ogródku. Zdecydowanie więcej takich dni…

♥ ♥ ♥

czekoladki z solonym kajmakiem

CZEKOLADKI Z SOLONYM KAJMAKIEM

Bez kategorii

Czekoladki z solonym kajmakiem nadają się idealnie na prezent dla najbliższych, ale nie tylko. Czasami nam też potrzebna jest słodka chwila zapomnienia. Właśnie takie małe drobiazgi sprawią, że na dzień dobry szeroko się uśmiechniesz. Czekoladki z solonym kajmakiem warte są „małego” grzechu. Gorzka czekolada, słodki kajmak z lekko wyczuwalną nutą słonego smaku wspaniale ze sobą współgrają. Nawet nie przypuszczałam, że to połączenie tak mi zasmakuje i nie będę potrafiła się im oprzeć. Warto próbować nowych rzeczy, nowych połączeń, nowych smaków. Gorąco Was do tego zachęcam…

♥ ♥ ♥